Kamizelka chłodząca Hurtta

 

Lato w pełni, upały, słońce i… trzy psy. Nie ma co się oszukiwać że naszym psom jest tak samo, albo nawet i bardziej gorąco, dlatego warto zadbać o ich komfort. W letnie dni na spacery wybieramy miejsca gdzie psy będą się mogły schłodzić, czy jest to stawek, jezioro czy rzeka nie ma różnicy. A jednak niektórzy w naszym stadzie unikają wody, a do tego są czarnymi włochatymi kulkami i co wtedy? Zbawieniem okazała się kamizelka chłodząca Hurtta. Przyznam się iż produkt znałam od dawna, ale nie  wierzyłam w cudowną moc, można nawet rzec, że byłam sceptycznie nastawiona do tego ubranka.

Kamizelka chłodząca

Widząc jak nasze psy męczą się podczas upałów postanowiłam zaryzykować i kupiłam kamizelkę w sklepie Canifel . Produkt już na samym początku zaskoczył mnie przyjemnym w dotyku, siateczkowym materiałem. Jest to tkanina o wysokiej absorpcji wody, dzięki której nie odparowuje ona za szybko. Dodatkowo posiada odblaskowe elementy firmy 3M. Zakładanie kamizelki jest bardzo proste, wkładamy przednie łapy, a później zapinamy na grzbiecie. Kamizelka posiada zamek, zapinany od szyi pupila oraz dodatkowo „klik” zabezpieczenie przed przypadkowym rozpięcie się ubranka, a z drugiej strony ułatwiający zapinanie. Aby łatwiej było dopasować kamizelkę wystarczy ściągnąć gumkę przy klatce piersiowej. Ubranko jest proste w obsłudze, wystarczy namoczyć je w wodzie i wykręcić, albo polać wodą i już zaczyna działać.

W swojej ofercie Hurtta ma rozmiary od XXS po XXL czyli każdy znajdzie coś dla siebie. Warto zajrzeć do tabeli rozmiarów i instrukcji pomiaru psa. W rozmiarach XXS - S znajduje się kółko do przypięcia smyczy.  Towar dostępny jest w kolorze niebieskie, a kiedyś był też lawendowy.

Kokos w kamizelce

Kamizelka została zakupiona głownie z myślą o Ko. To on najbardziej cierpi na spacerach w upalne dni, bo jest czarną owcą i do tego brzydzi się wody. Żal mi go było jak chodził i sapał podczas gdy reszta stada szalała po tym jak schłodziła się w lokalnym zbiorniku wodnym. Początkowo Kokos był lekko uprzedzony do tego „ubranka” – myślę że nie podobało mu się to z dwóch powodu po pierwsze on nie lubi być ubierany- nawet w szelki, po drugie to „jest mokre”. Jednak pan pies szybko docenił kamizelkę i już nie protestuje przed ubieraniem. Na spacerach radośnie hasa i się bawi. W żaden sposób kamizelka nie krępuje jego ruchów, może się tarzać w trawie i gonić z innymi psami, a ubranko cały czas jest na miejscu. Ewidentnie przynosi mu ona ukojenie, zauważyłam że mniej dyszy i ma więcej energii. Zatem sprawdza się idealnie.

Figiel w kamizelce

Mając dwa psy w podobnym rozmiarze można się cieszyć jedną kamizelką w dwóch odsłonach. A tak serio to Fi na co dzień dobre znosi upały, z chęcią włazi do wody i się schładza więc nie jest mu ona aż tak potrzebna. Ale ale Figiel trenuje agility i tu kamizelka okazała się niezastąpiona. Trening ma stałą formułę – czyli parę wejść treningowych, a pomiędzy nimi odpoczynek w klatce. Nasz plac zawsze jest w pełnym słońcu, a znalezienie cienia żeby chociaż klatkę tam wstawić graniczy z cudem. Zauważyłam że w takich warunkach każde koleje wejście Fi było gorsze i ewidentnie było to z powodu przegrzania. Teraz po każdej sesji zakładam mu kamizelkę i widzę że przynosi mu to ukojenie. Dużo mniej dyszy o do tego wychodzi pełen energii. Na sesje treningowe zdejmuję mu kamizelkę, chociaż sprawdzałam i w żaden sposób nie ogranicza ona jego ruchów, nie utrudnia mu biegania. Do tego fantastycznie się sprawdza podczas podróży samochodem (np. z treningu), wtedy już lekko wilgotna kamizelka ułatwia Figlowi podróż (p.s. nie odpadłam klimatyzacji żeby przypadkiem go nie przeziębić).

Zatem mamy jedną kamizelkę w rozmiarze  i dwa psy naprzemiennie w niej chodzą.

Ocena produktu

Kamizelka okazała się strzałem w dziesiątkę. Jest bardzo praktyczna i można ją namoczyć nawet wodą z butelki (chociaż zdarzyło nam się korzystać z miejskiej fontanny). Dobrze namoczona powoli oddaje wodę i utrzymuje chłód. Nie ma natomiast efektu „mokrego, parującego psa”. Bardzo chciałam napis jak  długo pozostaje mokra, ale niestety jest to trudne do określenie ze względu na zmienność warunków atmosferycznych. W naszym przypadku Ko po około godzinnym spacerze nadal cieszył się efektem chłodzenia, pomimo iż na zewnątrz (na plecach) było widać że kamizelka jest już prawie sucha. Początkowo patrząc na „siateczkowaty” materiał obawiał się że przy psich zabawach ulegnie on zahaczeniu, ale nic takiego się nie stało. Przy szaleńczych zabawach, czy ulubionym kulaniu się Kokosa w trawach, zbożu itp. nic się nie stało. Ostatnio nawet była poddawana próbie szczeniakowych zębów przez jednego, małego belga, który bardzo chciał się bawić z Figlem. Ze względu na swój jasny kolor kamizelka się brudzi, ale kto by się tym przejmował. Najczęściej płucze ją pod bieżącą wodą po przyjściu ze spaceru, myślę że gdyby wymagała porządnego prania bez wahania wrzuciłabym ją do pralki  na jakiś delikatny program (niestety producent nie podał informacji o sposobach prania). Najczęściej po przepłukaniu i wyschnięciu po prostu wytrzepuję  ją z resztek pisaku (piaskiem po oczach).

Jak dla nas produkt jest fantastyczny i spełnił nasze oczekiwania w 100% (he może nawet w 200% bo skoro drugi pies też się jest w 100% zadowolony). Bez wahania możemy ją polecić każdemu kto chce uprzyjemnić upalne spacery swojemu psu, albo ułatwić treningi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.